Sam w domu
Kevin został sam w domu, nikogo nie ma w nim poza Kevinem. KIedy ten budzi się z głębokiego snu w samo południe, jego rodzice już są kilkanaście kilometrów nad poziomem morza. Kevin beztrosko siada i ogląda telewizję. Nie wie, co się za bardzo dzieje, więc chodzi po domu i szuka śladów życia. Wczoraj, tuż przed snem mówił sobie życzenie, żeby wszyscy z jego rodziny zniknęli. I teraz obawia się, że jego rodzina całkowicie zniknęła. Początkowo jest bardzo wystraszony, więc boi się, bo nie wie, kiedy właściwie oni wrócą. Przecież on musi iść niedługo do szkoły, niedługo święta i spędzi je prawdopodobnie sam. Trochę to go dołuje, nie wie, jak się zachować. Ale po chwili jego łobuzerski charakterek daje o sobie znać - przecież jest sam i może robić wszystko, co mu się żywnie podoba i nikt mu w tym nie przeszkodzi! Jest wolny! Zaczyna biegać po domu, skakać po łóżkach, fotelach i krzesłach. Czuje się naprawdę szczęśliwy, że taki obrót przybrały sprawy. Urządza sobie masę samotnych zabaw i jest, którko mówiąc, najszczęśliwszym dzieciakiem pod słońcem w tej chwili.
Kevin sam w domu .